Desery w Japonii to osobny temat, gdyż znacznie się one różnią od naszych tradycji. Warto znać kilka podstawowych słodkości, aby z powodzeniem zaskoczyć znajomych, urządzając japoński wieczór. Zacznijmy od listy zakupów – potrzebne nam będzie 500 ml mleka kokosowego, 1/4 szklanki drobnej tapioki, 2 łyżki cukru, 2 łyżki lub 3 nasiona kardamonu, opcjonalnie także cynamon i inne przyprawy, 2 łyżki syropu klonowego, 1/2 łyżeczki imbiru w proszku lub świeżego, dowolne owoce (np. maliny, jagody, śliwki, truskawki, a poza sezonem np. mango, banany lub owoce mrożone), listki mięty do dekoracji. Z cukru można zrezygnować i zmienić go na zdrowszy odpowiednik albo miód, ew. osłodzić całość zmiksowanymi bananami – zależy, jakie smaki są Wam bliższe.
Aby przygotować smaczny deser, należy zagotować w garnku lub rondelku mleko, dodać tapiokę, potem cukier. Tapiokę gotujemy bez przykrycia około 20 minut, co chwilę mieszając, aby się nie przypaliła. Będzie gotowa, gdy stanie się przezroczysta. Podczas gotowania dodajemy przyprawy – ziarenka kardamonu, ale można też wzbogacić smak deseru np. o cynamon.
Całość przekładamy do niedużych szklaneczek i czekamy chwilę, aż pudding zgęstnieje – gdy wystygnie, będzie gotowy do serwowania. Ale! Nie zapominajmy o owocach – są nie tylko dekoracją, ale smacznym dodatkiem. Warto je delikatnie zmiksować lub wymieszać, aby uzyskać mus. Jeśli wybieramy dojrzałe banany, wystarczy je rozgnieść, z kolei mango musimy obrać i pokroić miąższ w drobną kosteczkę.
Część owoców smażymy z syropem klonowym i imbirem, potem całość blendujemy. Wylewamy mus na pudding z tapioki, a na górze układamy jeszcze warstwę ze świeżych owoców. Najlepiej smakuje lekko schłodzone, a zatem można przygotować deser kilka godzin przed wizytą znajomych!

KKW, fot.majomka/Pixabay