Co zabawne, ruch, który ma niebagatelne znaczenie przy odchudzaniu, w ogóle nie jest brany pod uwagę. Nic dziwnego więc, że Polacy mają się niechętnie ku wszelkim sportom.

Co piąty z nas w celu zrzucenia kilogramów wspomaga się specyfikami przeróżnej maści. A tylko co szósty skłonny jest skorzystać z porad dietetyka, który ustali indywidualny jadłospis.

Może nic w tym niezwykłego, zważywszy na ceny takich usług. Jeśli dodać do tego regularne kontrole, i oczywiście, czasem niezbyt tanie składniki pożywienia, rzeczywiście z rozpaczy można sięgnąć po kolejne ciastko. I koło się zamyka.

Odpowiedź na pytanie, dlaczego chcemy schudnąć, też nie jest taka oczywista. Bo główny – zdrowotny aspekt posiadania szczupłej sylwetki – wcale nie wysuwa się na pierwsze miejsce u grubasów. Znacznie częściej powodowani są kompleksami i niską samooceną, a także nietolerancją otoczenia. Otyłym osobom trudniej też znaleźć życiowego partnera, a nierzadko i pracę.

Dopiero, gdy otyłość zagraża naszemu zdrowiu, bierzemy się za siebie. Często jest już jednak za późno i popadamy w choroby, takie jak cukrzyca, nadciśnienie, choroba wieńcowa czy zaburzenia układu kostno-szkieletowego.