Czy wiesz, że...
Jedna puszka energetyzującego napoju zawiera tyle kofeiny, co... siedem kaw. W składzie tych „cudownych” napojów prym wiodą kofeina, teina oraz inne pobudzające substancje, jak guarana czy yerba mate. Najgroźniejsza jednak jest witamina B12, bo podawana w tak dużych ilościach służy do ratowania ludzi, którzy na skutek przedawkowania alkoholu stracili przytomność. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, by przewidzieć skutki jej działania na młody i wrażliwy organizm. Poza B12 do energy drinków dodawany jest glucurunolactone, działający jak halucynogeny. W latach 60. podawany był amerykańskim żołnierzom jako środek antystresowy. Wycofano go jednak z powodu znaczącego wpływu na powstawanie guzów mózgu i chorób wątroby.

Nie nadużywaj energetyków!
Aby zapobiec epidemii picia przez nieletnich napojów energetyzujących, na ich opakowaniach mają pojawić się napisy ostrzegawcze: „Konsumuj z umiarem” oraz „Nierekomendowany dla dzieci, kobiet w ciąży i osób wrażliwych na kofeinę”. Nie będą one jednak obligatoryjne.